Tyle uczuć,
tyle pragnień, marzeń, a nawet planów
zostało stłumione.
Brutalnie wygaszone.
Zmuszone do milczenia.

Ale one nie odejdą.
Jasne, że będą się błąkać
w bezsensownej otchłani zapomnienia,
ale nie odejdą.
Czego raz się doznało
czy w świecie zewnętrznym, 
czy wewnętrznym,
zostaje w nas na zawsze
 jako przeżycie, doświadczenie.
To wszystko nas buduje.

Lecz okropne jest, żyć z poległymi marzeniami,
które nigdy nie ujrzały światła dziennego.

Mnóstwo słów zostało rzucone na wiatr.
One wszystkie były zbyt puste, by nie odlecieć.
Nawet część nie została wypełniona czynami.
Wszystko zostało odrzucone.
Teraz jest wypychane
 do najgłębszych pieczar zapomnienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz