wiecznego światła
morskiej otchłani
wiekowych pni
gór
żyznej ziemi
został ze mnie lichy kwiat
o ledwie otwartym kielichu
opuszczonym liściu
podsuszoną łodyżką
ledwie
słyszalnym
zapachu
wątłej
woni
szeptu
ochrypłym
aromacie
syku

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz