kwiaty i anioły
ODDECH, który zamraża ogrody
trawy
kwiaty
lasy i nieba
Spojrzeniem, które rozbrzmi nowiem
beznamiętnie
wzajemności
tafli wody
miododajnym płaczem parsknęłam
po krągłości skóry spływ
przez jabłczane drżenie chich
wyminięte palcem - syknął
na nosku parnym, policzku
słodyczą wilgotnej szyi
dusznym oparem karmelowego
wrzących kilka babęlków
ciepłego chichotu
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)