Idąc ulicą
wcale nie idę
ja latam
ja pływam
ja marzę.
Zrywając kwiaty
wcale ich nie zrywam
ja szukam
ja leczę
ja marzę.
Rozmawiając z tobą
wcale nie rozmawiam
ja obserwuję
ja udaję
ja marzę.
Płacząc
wcale nie płaczę
ja tonę
ja spadam
ja marzę.
Żyjąc
wcale nie żyję
ja marzę.

6 komentarzy:

  1. Jejku. To jest takie... Niby proste, krótkie, wersy złożone z kilku słów... A jednak zastanawia, urzeka, czaruje, może swoją prostotą?
    {Zlodziej-Mysli}

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny ten wiersz. Ma taki spokojny klimat. Jest taki radosny.

    OdpowiedzUsuń
  3. http://zlodziej-mysli.blogspot.com/ - nowe opowiadanie (krótkie jak zawsze) i edycja podstrony "Autorka". Zapraszam serdecznie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. "Płacząc
    wcale nie płaczę
    ja tonę
    ja spadam
    ja marzę"
    Piękno tkwi w prostocie, jak to mówią. I Ty właśnie z tej prostoty wydobyłaś całe piękno:).
    Śliczny wiersz!

    OdpowiedzUsuń