Ostatnie szepty
błękitnookich,
przeszłe spojrzenia
roześmianych,
oboje poznają
otwarte skryte umysły.
Nienaturalnie zwykli,
wyjątkowo prości,
podobnie inni.
Oddaleni, a bliscy.
Nieskończenie oni.

5 komentarzy:

  1. Wiersz kojarzy mi się z dwójką przyjacviół, każde z innej sfery społecznej.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał... to jest... ŁAŁ!

    Btw. to na co czekałaś już się pojawiło ;)

    OdpowiedzUsuń