Widzę, że płaczą łzami szczęścia.
śmieją się szyderczym śmiechem,
porażka ich wzmacnia,
a dzięki kłótni się godzą,
nie widzą Wszechobecnego,
czują samotność wśród tłumu,
mają w głowie, ale zapominają,
mają rozum, a nie myślą,
nie robią tego, co obiecali,
mówią o tym, co jest tajemnicą.
Szepcą, gdy kochają.
Wrzeszczą, gdy nienawidzą.
Kto mówi, że trzeba robić, to, co zgodne z naturą?
Otóż widzę, że
nie są tacy, jak w ich naturze
i to jest zupełnie naturalne.

Czasem nie wiem, co mam powiedzieć o Twoich wierszach, bo po prostu odejmuje mi mowę. Teraz również mi odjęło. One są naprawdę na poziomie. Zazdroszczę talentu.
OdpowiedzUsuńOjejku, dziękuję ci niezmiernie :)
UsuńNie wyobrażasz sobie, jak bardzo jest mi miło. Dziękuję, dziękuję, dziękuję i cieszę się oraz mam nadzieję, że moje słowa zostają w sercach.
Dokładnie, ja też jakoś tak nie mogę tego w słowa ubrać, a przecież zazwyczaj bym człowieka zagadała... Masz w sobie coś takiego, co przelewasz w te wiersze, że po prostu... no.
OdpowiedzUsuń[Zlodziej-Mysli.blogspot.com - dwójka]
jejku, dziękuję :) jest mi bardzo miło i niezwykle mnie to motywuje :)
Usuń