Nie zwracaj uwagi na kolory,
to tylko mylna gra świateł.
Zapomnij o ich nazwach.

Nie zważaj na tkaniny,
one się niszczą, to nic trwałego.
Zrzuć je.

Nie patrz na ręce,
a wyciągnij swoje.
Spójrz w oczy.

Nie mów językami,
one ograniczają.
Zrozum bez słów.

Znajdź w sobie człowieka.
Znajdź tego, kim się urodziłeś.
Kogokolwiek odszukasz - bądź  dobry.

Bez zazdrości,
bez nienawiści,
kochaj.

W pewnej książce przeczytałam, że
prawda jest "stopniem poznania".
Jeżeli w czajniku gotuje się woda, 
to mogę powiedzieć:
"Woda gotuje się pod wpływem ruchu,
 który powoduje drganie cząsteczek wody"
Mogę powiedzieć także:
"Woda gotuje się, ponieważ
 włączyłam odpowiedni guzik na czajniku"
Mogę także stwierdzić, że:
"Woda gotuje się,
 dlatego że mam ochotę na herbatę".

Wszystkie odpowiedzi są prawdą,
to tylko "stopień poznania".
Stąd mogły powstać wszelkie religie.
Każda z nich próbuje znaleźć odpowiedzi
 na dręczące nas pytania.

Można powiedzieć:
"Woda gotuje się, bo Bóg chce, żebym nie była spragniona",
jednak kolejne odpowiedzi,
 wraz z wzrostem "stopnia poznania",
wykluczają poprzednie odpowiedzi,
które kiedyś mogliśmy uważać za prawdę.

Prawda występuje tylko tu i teraz.
Prawda jest prawdą, dopóki ktoś nie dowiedzie, ze jest inaczej.
Albo po prostu się to zmieni.
Kochasz swojego chłopaka?
Dzisiaj jest to szczera prawda.

Każdy ma swoje własne prawdy.
Jeżeli dwie osoby się pokłócą, 
to obie sądzą, ze to ta druga zawiniła.
Mają swoje poglądy na sytuacje
i obie mają rację.
Mimo, że są to inne racje.

Czy istnieje coś takiego, jak prawda?
Oczywiście.
Jednak nie ma takiej rzeczy, 
która mogłaby być wyjaśniona tylko jedną prawdą.

Gdy się tutaj urodzisz,
pierwsze, co widzisz, to świat bez skazy.
Pierwsze, co słyszysz, to szepty.
Czułe szepty Matki.

Będąc tutaj możesz dotrzeć do celu,
jaki stawia przed tobą życie.
Możesz być takim, jakim cię stworzono,
takim jakim chcesz być.
I nikt cię za to nie zgnębi.
"Człowiek, który powinien być perłą Stworzenia, zbyt często jest jego brzydotą." - Maria Valtorta
Możesz odetchnąć rajskim powietrzem,
powietrzem, które podtrzymuje cię przy życiu.
Bez niego zgaśniesz, tak samo jak ogień.
Bo nie oszukasz Matki,
nie musisz oszukiwać.
Żyjesz na tym świecie.
Wspaniale żyjesz.

Oto jest świat
bez człowieka.


Niszczycielu sensu istnienia,
zakłócasz naturalny bieg życia.
Nie pozwalasz, by została dopełniona wieczność,
ciągły, niezmienny i płynny bieg życia.

Władco martwych lasów,
korzystasz z żyć cudzych, 
samemu oddając jedynie cierpienie,
pustkę, strach i śmierć.

Wrogie dziecko natury,
mówię do ciebie, do zaprzeczenia esencji stworzenia.
Niewdzięczny, ty powodujesz zniszczenie źródeł,
ty powodujesz zgubę wśród niewinnych,
ty chcesz władać,
ty chcesz posiadać,
zawsze Ty. 
"Przed tobą drży potężny lew
Przed tobą cichnie ptaków śpiew
Przez ciebie żółknie trawy źdźbło
Źródło ucieka w Ziemi głąb"

- Marek Sochacki
Morderco matki,
wiedz, że twa swoboda w sianiu zniszczenia,
będzie miała koniec.
Każdy czyn, każdy ból, który odczuła stworzycielka,
będzie zapamiętany, a twa niewzruszona twarz
będzie wyrażała cierpienie, jakiego nigdy wcześniej nie miałeś szansy poznać.
Tak, to czeka na ciebie juz teraz,
ponieważ każdy cios i każdą obelgę
świadomie skierowałeś w stronę domu.

Dusza nagle została uwolniona.
Ona stanęła na pograniczu naszego świata,
a tego, do którego tylko ona może wejść.
Bez ciała, bez tego więzienia,
które pozwala jej być jedynie "tutaj".

Dusza przez moment, przez te kilka marnych chwil
mogła poczuć wolność.
A przynajmniej wydawać się mogło, że to poczuła,
o ile tak to się nazywa.

Zrozumiała, dowiedziała się co tam jest.
Tam, poza ciałem.
Chciała zostać, chciała pójść dalej w tą stronę.
Raj był tak blisko.
O ile odległość jest tam różnicą.

Lecz wróciła do klatki, 
do swojej dotychczasowej izolatki.
Ale ona już wie, a jej ciało się domyśla,
że kiedyś tam powróci.
"In the night, the stormy night, she'll close her eyes,
 In the night, the stormy night, away she'd fly,
 And dreams of paradise" - Coldplay
To był przypadek,
tak nie miało być.
Próbna śmierć,
śmierć kliniczna.

Jeśli jesteś chrześcijaninem
wierzysz, że jedynie człowiek posiada duszę, która ma przyszłość.
Wszelkie rośliny, przedmioty lub zwierzęta są jej pozbawione.
Tak, nawet twój piesek lub kotek.
Większość ludzi ma tu wątpliwości.
"Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!" - Ks. Rdz. 1, 26
Zwierzęta nie mają duszy, takiej jaką ma człowiek.
One nie potrafią czuć, tak jak człowiek.
Czują przecież ból, powiadasz?
Jedyną krzywdę, jaką można wyrządzić zwierzęciu
to zranienie ciała.

Uderzysz, zagłodzisz,
udusisz, utopisz.
To wszystko nie ma nic wspólnego ze światem wewnętrznym.
Powiesz zwierzęciu że jest głupie - ono nie zdoła tego zrozumieć.

Mówisz, że tęsknią?
To nie jest tęsknota. 
Jeżeli zwierzę wydaje się jakieś niemrawe,
gdy nagle nie ma obok niego kogoś,
 kto dawał mu codziennie jeść,
to to nie jest tęsknota, a zwykła trudność do przyzwyczajenia się.

Zwierzę ufa "panu"?
Twój pies nie traktuje cię, jak swojego pana.
Bardziej widzi cię jako przywódcę stada.
To działanie instynktu,
nie uczuć.

Chrześcijaństwo mówi, że tylko człowiek ma duszę.
Twierdząc, że jesteś chrześcijaninem,
oświadczasz, że w to wierzysz.

Nie oznacza to jednak, ze nie należy zwierząt kochać,
nawet jeśli one nie kochają, tak jak my.