Jeśli jesteś chrześcijaninem
wierzysz, że jedynie człowiek posiada duszę, która ma przyszłość.
Wszelkie rośliny, przedmioty lub zwierzęta są jej pozbawione.
Tak, nawet twój piesek lub kotek.
Większość ludzi ma tu wątpliwości.
"Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!" - Ks. Rdz. 1, 26
Zwierzęta nie mają duszy, takiej jaką ma człowiek.
One nie potrafią czuć, tak jak człowiek.
Czują przecież ból, powiadasz?
Jedyną krzywdę, jaką można wyrządzić zwierzęciu
to zranienie ciała.

Uderzysz, zagłodzisz,
udusisz, utopisz.
To wszystko nie ma nic wspólnego ze światem wewnętrznym.
Powiesz zwierzęciu że jest głupie - ono nie zdoła tego zrozumieć.

Mówisz, że tęsknią?
To nie jest tęsknota. 
Jeżeli zwierzę wydaje się jakieś niemrawe,
gdy nagle nie ma obok niego kogoś,
 kto dawał mu codziennie jeść,
to to nie jest tęsknota, a zwykła trudność do przyzwyczajenia się.

Zwierzę ufa "panu"?
Twój pies nie traktuje cię, jak swojego pana.
Bardziej widzi cię jako przywódcę stada.
To działanie instynktu,
nie uczuć.

Chrześcijaństwo mówi, że tylko człowiek ma duszę.
Twierdząc, że jesteś chrześcijaninem,
oświadczasz, że w to wierzysz.

Nie oznacza to jednak, ze nie należy zwierząt kochać,
nawet jeśli one nie kochają, tak jak my.