Drżące
śnieżnobiałe skrzydła,
spada na nie para łez,
kilka drobnych płatków śniegu.
Czerwone
łagodne oczy
wypatrują wśród chmur - nieba.
Wśród mroźnych łez - zranionych.
Delikatny
wznosi skrzydła.
Falują, połyskując
tysiącami lodowych igiełek.
Chce się wzbić
w powietrze zalane mrozem.
Pocieszyć świat
bosko natchnionym głosem.
Leć,
niczym motyl.
Walcz,
proszę
walcz.
It's too cold outside
for angels to fly.
Ed Sheeran



